Przystosowanie ewolucyjne, niskie temperatury, niewystarczająca ilość świata słonecznego oraz ograniczona aktywność fizyczna sprawiają, że w okresie zimowym nasz metabolizm spowalnia i przybieramy na wadze. W konsekwencji zimowych rytuałów obniżonej aktywności fizycznej dochodzi do gromadzenia tkanki tłuszczowej, wzrostu poziomu trójglicerydów oraz cholesterolu oraz problemów trawiennych. Z końcem zimy zastanówmy się jak wspomóc organizm w procesie wiosennej regeneracji.

Zimowe rozleniwienie organizmu

Okres zimowy to czas wielu wyzwań z jakimi organizm musi radzić sobie nie tylko w trakcie zimy, ale przede wszystkim z nadejściem wiosny. Zimowa aura nie sprzyja codziennej aktywności fizycznej. Krótszy dzień, niska temperatura oraz pochmurne niebo nie motywują do wysiłku. Nasze organizmy w okresie zimowym od dziesiątek tysięcy lat były zaprogramowane na gromadzenie energii w postaci tkanki tłuszczowej w celu zapewnienia większych szans na przeżycie trudnych warunków pogodowych. Aktywność metaboliczna komórek zwalnia, a mimo to nasz apetyt na posiłki wysokotłuszczowe rośnie. Spożywając wysokoprzetworzone produkty zawierające cukier, sól i tłuszcz, organizm nie jest w stanie sam kontrolować kiedy granica wysycenia została osiągnięta. W konsekwencji przybieramy na wadze: średnio 2-3 kg, a w skutek nierównomiernego nagromadzenia tkanki tłuszczowej i zatrzymywania wody w organizmie pojawia się celulit. Zimowa dieta ma również przełożenie na wzrost poziomu trójglicerydow i frakcji lipidowych we krwi.

Konsekwencje zimowej rutyny

Zwiększenie stężenia „złego cholesterolu” LDL-C stanowi jeden z czynników ryzyka wystąpienia choroby niedokrwiennej serca i miażdżycy. Za nieprawidłowe u ludzi zdrowych uznaje się stężenia LDL-C ≥ 3,0 mmol/l (115 mg/dl) i cholesterolu całkowitego (TC) ≥ 5,0 mmol/l (190 mg/dl), a u osób z dużym ryzykiem wystąpienia chorób naczyniowo-sercowych wskazuje się dodatkowo na potrzebę uzyskania odpowiedniego stężenia frakcji HDL-C [HDL-C ≥ 1,0 mmol/l (40 mg/dl) u mężczyzn ≥ 1,2 mmol/l (45 mg/dl) u kobiet]. W zależności od ciśnienia tętniczego, wieku, wagi i innych parametrów LDL-C może być redukowany przy użyciu odpowiednich leków (statyn), natomiast drobne sezonowe wzrosty tego parametru możemy redukować sposobami naturalnymi. Przede wszystkim należy ograniczyć spożycie soli, zwiększyć aktywność fizyczną, a także ograniczyć spożycie tłuszczów nasyconych na rzecz tłuszczów trans, zwiększyć spożycie: błonnika i pokarmów bogatych w fitosterole, polifenole resweratrol, czy drożdże Monascus purpureus sfermentowane na ryżu tzw. red yeast rice. Zimowa dieta bogata w składniki tłuszczowe i cukry, a uboga w błonnik rozleniwia funkcjonowanie układu pokarmowego, wpływa na spowolnienie trawienia (kolki, wzdęcia, zaparcia) i może prowadzić do zmian w mikroflorze jelitowej. W okresie przedwiosennym warto więc stosować zioła pobudzające metabolizm i aktywność enzymów trawiennych (kminek, rozmaryn lekarski, mieta pieprzowa, mniszek lekarski), a także stosować preparaty probiotyczne (bakterie kwasu mlekowego, drożdże S.boulardii) i/lub prebiotyki (fruktooligosacharydy, beta-glukany) wspomagające odbudowanie właściwego mikrobiomu jelit.

Nowalijki i suplementy diety remedium na zimowe rozleniwienie

Po suplementy diety sięgamy wtedy, gdy nasza diety nie jest zbilansowana i gdy poprzez spożywanie odpowiednich składników nie jesteśmy w stanie zapewnić organizmowi optymalnego poziomu składników odżywczych. Wczesna wiosna to okres, kiedy sięganie po nie jest zrozumiałe, a czasami konieczne – brakuje nam bowiem naturalnych źródeł wielu witamin i mikroelementów, znajdujących się w sezonowych warzywach i owocach, a także witaminy D3 obecnej w produktach mięsnych, których spożycie powinniśmy redukować i zastępować suplementami i dietą bogatą w ryby. Pamiętajmy jednak, że już z początkiem marca na rynku dostępne są krajowe nowalijki: rzodkiew, szczypior, szpinak, boćwina, karczochy, szparagi, a także wiele rodzajów sałat (przede wszystkim czerwonych): liści mniszka lekarskiego i pokrzywy, rukwi wodnej, cykorii oraz kiełków wielu gatunków roślin strączkowych. Szczególnie pomocne w redukcji nagromadzonego w sezonie zimowym cholesterolu są czerwone nowalijki tj. czerwone sałaty, boćwina czy rzodkiew zawierające antocyjany, które wspomagają metabolizm tłuszczy i cukrów, obniżają poziom „złego” (LDL-C), a pobudzają powstawanie „dobrego cholesterolu” (HDL-C), regulują poziom potasu oraz stanowią bogate źródło witaminy K, B i E. Natomiast regularne spożywanie (650 mg/dzień) polifenoli zawartych w czerwonych owocach i warzywach wspomaga procesy regeneracji organizmu i zahamowania procesów starzenia. Wykazano, że kobiety spożywające codziennie porcję czerwonej sałaty (radicchio, lollo rosso), mają o 30 proc. niższe ryzyko złamań kości, w porównaniu do kobiet spożywających ja jedynie raz w tygodniu. Wiosenne szparagi stanowią źródło elektrolitów, stymulują trawienie, zmniejszają wzdęcia, a zawarte w nich przeciwutleniacze niwelują działanie rodników tlenowych wspomagając procesy wiosennej regeneracji.