Moim klientom, którzy mają problem ze znalezieniem motywacji do podejmowania aktywności fizycznej zadaje zawsze to samo pytanie: w imię czego chce to Pani/Pan robić? – mówi dr Dariusz Parzelski, psycholog sportowy. Jego zdaniem, głęboka świadomość celu, sprawia, że zamiast położyć się przed telewizorem z lampką wina, niektórzy z nas wychodzą pobiegać czy idą na trening.

Odpoczynek na kanapie daje poczucie natychmiastowej przyjemności, a na efekty ćwiczenia trzeba często czekać kilka miesięcy, dlatego wiele osób decyduje się na wino lub inną chwilową przyjemność, zamiast spaceru - dodaje.

Skuteczny trening

Wokół sportu gromadzi się wiele mitów, jednym z nich jest przekonanie, że skuteczny trening to taki, po którym padamy wykończeni, jesteśmy spoceni, zmęczeni i niemal nie możemy się ruszać.

Kiedy ćwiczymy, a obok nas stoi osoba, z której leje się pot to automatycznie myślimy, że właściwie stoimy i nic nie robimy. To błędna interpretacja, bo np. wystarczy założyć dobrej jakości strój sportowy, a problem nadmiernej potliwości nawet przy sporym wysiłku nie będzie nas dotyczył - zauważa Parzelski. Wylicza także inne złe przekonania, które panują wśród uprawiających sporty, ale niebędących profesjonalistami. Jednym z nim jest przekonanie, że od razu na pierwszych zajęciach trzeba dać z siebie wszystko.

Dawajmy z siebie na początku 30 - 50 proc. tego na co nas stać, sprawdzajmy, co jest dla nas dobre, jeśli np. bieganie wydaje się zbyt ciężkie to może nordic walking albo zumba. W pierwszych etapach przygody ze sportem nie trenujmy np. ze znajomymi z pracy, którzy ćwiczą już od dłuższego czasu. To będzie katorga, lepiej poszukać grupy na swoim poziomie - mówi dr Parzelski. Na początku, wystarczy jeden zbyt intensywny trening, powodujący przemęczenie, ból, kontuzje, aby zabić pasje do aktywności na długi czas.

Korzyści dla ciała i ducha

Dobrym argumentem, dla tych którzy wciąż wahają się i nie udaje im się dotrzeć na siłownie, są korzyści dla ducha i ciała płynące z uprawiania aktywności fizycznej.

Dzięki procesom biochemicznym, które zachodzą w naszym ciele podczas wysiłku, poprawia się nie tylko stan zdrowia, ale i ducha bo np. lepsze krążenie to też lepsza praca mózgu – mówi dr Parzelski. Zwraca uwagę również na hormony szczęścia, których wytwarzanie idzie w parze z aktywnością ruchową. Podobnie, lepsza wydolność oddechowa pomaga radzić sobie ze stresem i kontrolować własne ciało i oddech w kryzysowych sytuacjach.

Pułapki uzależnienia

Medal ma też drugą stronę, którą coraz lepiej znają tzw. profesjonalni amatorzy, jak nazwał ich Dariusz Parzelski. To osoby, które inwestują czas i pieniądze w profesjonalny sprzęt i trening, w zamian oczekują, że ich forma będzie przyrastać podobnie, jak u zawodowców. Jednak oni, w przeciwieństwie do profesjonalistów, którzy po treningu odpoczywają, muszą wracać za biurko, bo sport jest tylko ich hobby, a nie głównym źródłem utrzymania.

Takie osoby często chcą poprawiać swoje wyniki, mieć coraz więcej osiągnięć, a ceną za to, są często coraz gorsze relacje z rodziną, bo praktycznie cały wolny czas zajmują trening czy problemy zdrowotnie wynikające chociażby z braku czasu na regenerację - podsumowuje Dariusz Parzelski. Dlatego zawsze warto pamiętać, że w każdym hobby najważniejsza jest dobra zabawa.