Zmiana stylu życia to dla niektórych prawdziwa rewolucja - od czego ją zacząć, aby nie zniechęcić się po kilku dniach?

Nasz organizm działa jak komputer, trzeba go zaprogramować, ale nie ma sensu robić tego nagle i drastycznie. Lepiej zacząć od 10 minut jakiejkolwiek aktywności, może to być nawet energiczny spacer, jeśli nasza obecna kondycja nie pozwala nam na więcej. Ale też sam ruch nie wystarczy, dlatego warto zmienić swoje nawyki żywieniowe. W internecie można znaleźć wiele narzędzi, które pozwolą zbilansować dietę – czyli obliczyć ile kalorii i różnych składników odżywczych potrzeba nam w ciągu dnia. Najlepiej potem podzielić liczbę uzyskanych kalorii na 5 równych posiłków, które będziemy spożywać co 3,5 – 4 godziny. Powinny się w nich znaleźć takie produkty takie jak brązowy ryż, płatki owsiane czy dobre jakości tłuszcze. Radziłbym również śledzić tabele z wartością indeksu glikemicznego dla danej potrawy – im wyższa jego wartość, tym gorszy wpływ na nas organizm.

Jak znaleźć formę aktywności, która będzie dopasowana do stylu życia ?

Wszystko zależy od celu ćwiczeń, jeśli jest nim zbudowanie kondycji to najlepszym wyborem będzie spining, czyli energiczna jazda na specjalnym rowerze stacjonarnym, czy bieganie. Jeśli z kolei zależy nam na zbudowaniu zgrabnej sylwetki, to ćwiczenia takie jak jogging trzeba uzupełnić o trening funkcjonalny, czyli serie pompek, przysiadów itp. Natomiast do zbudowania masy mięśniowej konieczna jest oczywiście wizyta na siłowni.

Czy skuteczny trening musi być długi?

Po pierwsze, niezależnie od tego, jak długo będzie trwał trening, od samego początku spalamy kalorie, różne są tylko proporcje tego, ile spalamy tłuszczu, a ile glikogenu. W pierwsze fazie spalamy kalorie pochodzące ze zmagazynowanych w organizmie węglowodanów właśnie pod postacią glikogenu, ale po pół godziny proporcje się odwracają, a po 45 minutach już 85 proc. tego co spalamy bierze się z tłuszczu. Dlatego optymalny trening powinien trwać ok. 45-60 min. Nie przesadzałbym z długością, bo kiedy nasza aktywność zajmie nam dłużej niż godzinę, nasz organizm zacznie spalać kalorie pochodzące z tkanki mięśniowej. Ważna jest również regularność, trening powinien odbywać się nie rzadziej niż 3 razy w tygodniu, ale też nie częściej niż 6, aby dać sobie też czas na regeneracje.

Co z Pana doświadczenia najbardziej motywuje do ćwiczeń i zdrowej diety?

Aktywność fizyczna przede wszystkim poprawia samopoczucie, dzięki niej możemy stać się bardziej kreatywni, a nasze zdolności koncentracji są bardzo wysokie. Warto o tym pamiętać, chociaż wiem, że początki bywają trudne, bo nie raz na pierwsze efekty w postaci kilku centymetrów mniej, trzeba długo czekać.

Jakie składniki powinniśmy wyeliminować z naszej diety, kiedy walczymy o zgrabną sylwetkę?

Złym doradcą w odchudzaniu są na pewno słodycze. Ich spożywanie powoduje nagłe i dość potężne wyrzuty insuliny, dlatego chociaż chwilowo czujemy się syci, uczucie głodu bardzo szybko powraca. Warto również wprowadzić warzywa, a szczególnie te, które pomagają odkwasić organizm np. brokuły, zielony ogórek czy pomidor, bo większa ilość białka, którą spożywamy trenując, może nieco zakwasić organizm. Zalecam również picie wody mineralnie, co najmniej 2 litrów dziennie, gdyż ma ona na nas szczególnie korzystny na organizm wpływ podczas wysiłków.

Jaki wpływ mają używki takie jak alkohol i nikotyna na naszą formę?

Alkohol to zdecydowanie nasz zły doradca, jeśli chcemy dbać o sylwetkę. Jego spożywanie ma wiele efektów ubocznych np. ścina białko co jest przyczyną naszej słabej kondycji. Oczywiście lampka czerwonego wina od czasu do czasu, może wspomóc trawienie, ale byłbym ostrożny, aby z kieliszka nie zrobiła się cała butelka. Kawa też nam nie pomaga w byciu w formie, ale jeśli ktoś potrzebuje, to radzę zamiast latte, sięgnąć po espresso i popić je dużą ilością wody, aby uzupełnić wypłukane przez kofeinę makroelementy. Należy pamiętać, aby dodawać napoje kawowe, czyli kalorie zawarte w mleku i cukrze, do dziennego bilansu kalorycznego.