Home » Dbaj o zdrowie » Jak zdrowo przygotować się do wiosny?
Dbaj o zdrowie

Jak zdrowo przygotować się do wiosny?

Archiwum Ewy Wachowicz

Ewa Wachowicz

Prezenterka telewizyjna promująca zdrowe żywienie w programie „Ewa gotuje”, producentka, dziennikarka

Pierwsze dni wiosny to czas, w którym trzeba szczególnie zadbać o zdrowie. Jakie są Pani sposoby na dbanie o swoje dobre samopoczucie wiosną?

Mam ich na to kilka. Po pierwsze każdy poranek zaczynam od gorącej wody z cytryną. Następnie piję świeżo wyciskany sok z jabłek, selera naciowego, z dodatkiem imbiru i szczyptą pieprzu cayenne. Jest to niezwykle pobudzający i oczyszczający koktajl, ponieważ seler ma niesamowite właściwości detoksykujące oraz zawiera sporo błonnika. Picie prozdrowotnych koktajli jest niezwykle ważne podczas przedwiośnia, by wspomóc organizm w tym okresie. Później staram się zacząć dzień od rozgrzewki oddechowej. Są to ćwiczenia oddechowe Wima Hofa lub pranajamy. Po tym wykonuję jogę lub krótki trening, nawet przysiady albo pajacyki, by zmobilizować organizm i dopiero potem zaczynam nowy dzień. Na przedwiośniu staram się wstawać wcześniej by mieć ten czas na wykonanie tych wszystkich porannych rytuałów.

Przednówek zawsze jest trudny dla naszego organizmu, zatem warto go wspomóc. Dlatego też w okresie od jesieni do lata staram się, by wszystkie moje posiłki były ciepłe, a szczególnie śniadanie. Jest naprzemiennie albo owsianka robiona na mleku roślinnym, albo kasza jaglana na słono z solą sezamową i masłem klarowanym.

Wiosna to także okres motywujący do rozpoczęcia regularnej aktywności fizycznej. Jak regularna aktywność fizyczna wpływa na Pani samopoczucie?

Aktywność fizyczna jest bezcenna. Jeśli nie jesteśmy w stanie sami się do niej zmotywować, powinniśmy znaleźć kogoś w swoim otoczeniu, kto będzie uprawiał sport razem z nami. Nie wszyscy mamy taki charakter, żeby narzucić sobie rygor ruszania się – niezależnie czy będzie to spacer 3 razy w tygodniu, czy rower, czy też poranny ćwiczenia. Ważne, by aktywność ta była regularna. Nie sztuką jest zerwanie się na długi trening, by potem cierpieć na bóle mięśni. Ja, gdy nie mam czasu, stosuję metodę 4-minutowych przysiadów, a następnie krótkie rozciąganie, by wszystko trwało do 10 minut. Mała aktywność, ale regularna, która zapewnia zastrzyk energii. Kluczem jest wybranie ruchu, który sprawia nam przyjemność. Nie jest dla nas karą. Sporo jest też dostępnych treningów w sieci, gdzie trenerzy pokazują ćwiczenia, które można swobodnie wykonać w domu. Ja akurat lubię różnorodny ruch – skakanie na skakance, na batucie, jazdę na rowerze, na nartach itp. Kocham także spacerować.

Jest Pani jedną z najbardziej znanych osób w Polsce promującą zdrową kuchnię. Skąd wzięła się u Pani pasja do zdrowego gotowania?

Pasję do zdrowego gotowania wyniosłam z domu rodzinnego. Moja mama przywiązywała wagę przede wszystkim do pór posiłków. W moim domu śniadanie zawsze jadło się o 7 rano, obiad był o godzinie 15, drugie śniadanie każdy z nas miał przy sobie – w pracy lub w szkole. Podwieczorek jedliśmy o godzinie ok. 17, a kolację przyrządzaliśmy sobie sami. Regularność w posiłkach jest niezwykle ważna. Musimy nauczyć nasz organizm, że stale dostarczamy mu pożywienia, by ten nie magazynował tłuszczu.

Co mogłaby Pani poradzić naszym czytelnikom, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę ze zdrowym gotowaniem?

Zacząć od drobiazgu, krok po kroczku. Proponuję wyzwanie, by przez tydzień spróbować wstawać pół godziny wcześniej, napić się gorącej wody z cytryną (lub bez) i wykonać krótki poranny trening. Coś małego, co jesteśmy w stanie utrzymać. Może to być też rytuał ciepłego śniadania lub ustalenia stałych pór posiłków.

Next article