rzyczyną chorób wątroby często jest niewłaściwy, niehigieniczny tryb życia. Jakie czynniki dietetyczne mogą mieć wpływ na nieprawidłowe funkcjonowanie wątroby?

Wątroby nie należy postrzegać jako izolowany narząd, lecz organ, który odbiera wiele sygnałów wewnętrznych i zewnętrznych oraz współpracuje z innymi narządami i układami, a także ma istotny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Najlepszym przykładem jest stłuszczenie wątroby na podłożu zespołu metabolicznego, który pierwotnie jest patologią tkanki tłuszczowej. Zmiany w jej zakresie indukują odkładanie tłuszczu w wątrobie, a wątrobowe zmiany metaboliczne przyspieszają z kolei rozwój cukrzycy i miażdżycy naczyń sercowych i mózgowych. Innymi słowy, niehigieniczny tryb życia rzutuje jednocześnie na wiele narządów, spośród których główna rola w łańcuchu niekorzystnych zmian może przypadać wątrobie. Szkodliwymi dla wątroby czynnikami dietetycznymi są nadmiar alkoholu, dieta bogatotłuszczowa z przewagą tłuszczów nasyconych, słodzone fruktozą produkty i napoje oraz deficyt warzyw i owoców.

Czy takie czynniki jak regularna aktywność fizyczna, zbilansowana dieta oraz odpowiednia ilość snu mają wpływ na prawidłowe funkcjonowanie wątroby i tym samym pozwalają uniknąć niebezpiecznych schorzeń związanych z tym narządem?

Zbilansowana dieta o ograniczonej kaloryczności (około 2500 kcal) oraz aktywność fizyczna są filarami prewencji i leczenia stłuszczenia wątroby na podłożu zespołu metabolicznego. Postępowanie to zmierza do redukcji masy ciała u osób z nadwagą. Należy pamiętać, że już 5 proc. spadek masy ciała powoduje zmniejszenie zawartości lipidów wątrobie o około 40 proc., a większa redukcja masy ciała eliminuje również proces zapalny w tym narządzie. Zwraca się również uwagę na korzystny wpływ snu na czynność metaboliczną wątroby, jednak to zagadnienie jest nadal słabo zbadane.

Konsekwencją chorób cywilizacyjnych, takich jak hipercholesterolemia, miażdżyca, otyłość może być stłuszczenie wątroby. Na czym ono polega i w jaki sposób można się przed nim uchronić?

Stłuszczenie wątroby, czasem prowadzące do zaawansowanego włóknienia i marskości oraz raka wątrobowokomórkowego, jest jednym z ważniejszych objawów zespołu metabolicznego, u którego podłoża leży nadwaga i otyłość. W wątrobie może równolegle toczyć się wiele nieprawidłowych procesów, do których należą: stres oksydacyjny spowodowany przeciążeniem mitochondriów przez napływ dużej ilości wolnych kwasów tłuszczowych, zaburzenia w eksporcie lipidów z wątroby do krwi czy pojawienie się w wątrobie agresywnych metabolitów lipidowych i toksycznych produktów bakterii jelitowych. Ryzyko wystąpienia marskości wątroby u chorych ze stłuszczeniem jest 6-krotnie większe niż w populacji ogólnej. Istnieje wiele potencjalnych przyczyn progresji choroby stłuszczeniowej wątroby. Przebieg tej choroby jest gorszy u chorych, którzy jednocześnie piją regularnie alkohol albo zażywają niektóre leki, np. przeciwdepresyjne lub kortykosteroidy, mają kontakt z toksynami przemysłowymi, wykazują zwiększone stężenie żelaza w wątrobie, podwyższone stężenie testosteronu we krwi lub jednocześnie cierpią na bezdech senny. Ważną rolę w progresji stłuszczenia wątroby odgrywają czynniki genetyczne, jednak wiedza o nich jest nadal fragmentaryczna.

W społeczeństwach krajów europejskich stłuszczenie wątroby dotyczy 20-25 proc. mieszkańców, a marskość na tym podłożu rozwija się u około 1 proc. populacji. Jedyną możliwością uchronienia się przed stłuszczeniem wątroby jest unikanie od wczesnych lat młodzieńczych siedzącego trybu życia, wyłącznego żywienia produktami typu fast-food i spożywania w nadmiarze słodyczy i słodzonych napojów. W tym aspekcie zainicjowane w Polsce kroki zmierzające do wyeliminowania ze sklepików szkolnych produktów tego typu mają głęboki sens.

Choroby wątroby często kojarzone są z osobami uzależnionymi od alkoholu. Czy częste spożywanie alkoholu, nawet w niewielkich ilościach, i korzystanie z innych używek może mieć znaczący wpływ na kondycję naszej wątroby?

Alkohol jest jedną z najważniejszych przyczyn uszkodzenia wątroby. Ocenia się, że w Europie alkohol odpowiada za około 60 proc. przypadków marskości wątroby. Jeśli dodać, że przewlekłe spożycie alkoholu może uszkadzać szereg innych narządów (np. mózg, trzustkę, serce) i ma istotny udział w przyczynach samobójstw i wypadków komunikacyjnych, to można wyobrazić sobie koszty społeczne alkoholizmu. Wokół toksyczności wątrobowej alkoholu krąży wiele mitów. Po pierwsze, alkoholowa choroba wątroby nie powinna być utożsamiana z uzależnieniem alkoholowym, niskim statusem społecznym i zawodowym. Wiele osób z alkoholową marskością wątroby dobrze funkcjonuje w rodzinie i społeczeństwie, i jeśli dowie się o szkodliwości alkoholu jest gotowa do porzucenia spożywania alkoholu. Po drugie, w społeczeństwie istnieje przekonanie o możliwości bezpiecznego, a nawet korzystnego dla zdrowia codziennego spożywania niewielkich ilości alkoholu. Rzeczywiście, badania wskazują, że bezpiecznymi dla wątroby dawkami dziennymi alkoholu są do 20 g dla kobiet i 30 g dla mężczyzn. Zasada ta może dotyczyć większości ludzi, jednak wpływ alkoholu na wątrobę jest indywidualny, a więc przedstawione dawki mogą być zbyt duże, zwłaszcza dla niektórych kobiet. Regularne spożywanie każdej ilości alkoholu jest groźniejsze dla wątroby niż okazjonalne jego używanie nawet w większych ilościach. Kolejnym mitem jest opinia, że piwo nie stanowi zagrożenia dla wątroby, podobnie jak dobrej jakości mocne trunki. W rzeczywistości rodzaj napoju alkoholowego nie ma znaczenia dla wątroby, lecz liczy się wyłącznie dawka zawartego w nim etanolu. Spośród innych używek należy stwierdzić, że niefiltrowana kawa wypijana w liczbie kilku filiżanek dziennie ma ochronny wpływ na wątrobę. Nie można tego jednak powiedzieć o papierosach.

Czy osoby stosujące specjalne diety, powszechnie uważane za bardzo zdrowe, są również narażone na choroby wątroby spowodowane nieprawidłowym odżywianiem? Czy po każdej zakończonej kuracji dietetycznej powinno się kontrolować stan swojej wątroby?

Najlepszą dla wątroby dietą, lecz trudną do zastosowania w Europie Środkowej, jest dieta śródziemnomorska. Dieta ta opiera się na zredukowanym udziale węglowodanów do 40 proc. zapotrzebowania energetycznego z bogatą reprezentacją witaminy E i tłuszczów roślinnych zawierających jednonienasycone kwasy tłuszczowe i wielonienasycone kwasy omega-3. Wszystkie inne diety, które są zdominowane przez węglowodany, tłuszcze lub białko są szkodliwe dla wątroby.

Po podjęciu decyzji o zastosowaniu „specjalnych diet” należy dla bezpieczeństwa wykonać badania wątrobowe przed ich wdrożeniem oraz w czasie ich stosowania w regularnych odstępach czasu, najczęściej co 3 miesięce i każdorazowo w przypadku pojawienia się niepokojących objawów, jak zażółcenie białkówek, pobolewania w prawym podżebrzu lub ogólnego osłabienia.

Czy osoby ze zdiagnozowaną marskością wątroby powinny stosować jakąś specjalną dietę, na co powinny zwrócić szczególną uwagę, jakich produktów powinny unikać?

W marskości wątroby obowiązuje dieta niskosolna i niskosodowa, bowiem na tym etapie choroby nerki maja skłonność do zatrzymywania sodu i wody w organizmie, co sprzyja powstawaniu obrzęków nóg i wodobrzusza. Czytając naklejki na produktach spożywczych należy zadbać, aby zawartość soli w 100 g produktu nie przekraczała 300 mg, a sodu 100 mg. Ponadto osoby z marskością wątroby są często niedożywione i cierpią na deficyt białka. Z tego powodu dieta powinna dostarczać białko w ilości 1.2-1.5 g na kilogram masy ciała, najlepiej w postaci drobiu, ryb, jaj i warzyw rozłożonych na 4-7 posiłków. Wieczorny posiłek powinien zawierać złożone węglowodany obecne w ziemniakach, ryżu lub potrawach mącznych, które zapewnią dostawę energii w czasie spoczynku nocnego. U pacjentów z alkoholową marskością wątroby należy uzupełniać niedobory witaminy B1 (tiaminy) i cynku. Wskazane jest unikanie przewlekłej suplementacji żelaza, które może znajdować się w preparatach wielowitaminowych, napojach energetycznych lub płatkach śniadaniowych, bowiem żelazo może nasilać stres oksydacyjny w wątrobie.

Chorując na jakie schorzenia przewlekłe powinniśmy szczególnie zadbać o stan naszej wątroby? Jakie testy powinniśmy wykonywać?

Z racji swojego umiejscowienia między przewodem pokarmowym i pełnionych funkcji metabolicznych, immunologicznych i oczyszczających wątroba uczestniczy w wielu pozawątrobowych procesach chorobowych. Wzrost aktywności enzymów wątrobowych obserwuje się często w chorobach infekcyjnych płuc lub dróg moczowych, niewydolności serca, zaburzeniach endokrynnych, chorobach zapalnych jelita oraz chorobach stawów i tkanki łącznej. Opanowanie objawów klinicznych i laboratoryjnych tych chorób prowadzi zwykle do normalizacji funkcji wątrobowych. W przypadku rozpoznania cukrzycy typu 1, choroby Hashimoto czy wrzodziejącego zapalenia jelita grubego u pacjenta z nieprawidłowymi wynikami badań wątrobowych należy zawsze rozważyć obecność jednej z trzech autoimmunizacyjnych chorób wątroby ze względu na skłonność do jednoczesnego występowania schorzeń na podłożu immunologicznym.

Testy oceniające stan wątroby należą do tanich i ogólnie dostępnych badań. Są nimi cztery badania enzymatyczne (AlAT, AspAT, fosfataza zasadsowa i GGTP) oraz stężenie bilirubiny i wskaźnik INR. Równoczesna obecność nieprawidłowych wyników bilirubiny i INR wskazuje na upośledzenie funkcji wątroby, pojawiające się w późnych stadiach chorobowych. U niektórych chorych istotną rolę odgrywa badanie ultrasonograficzne jamy brzusznej lub elastografia oceniająca stopień włóknienia wątrobowego na podstawie pomiaru sztywności tego narządu.

Czy leki i suplementy diety, które przyjmują pacjenci, mogą także mieć wpływ na funkcjonowanie wątroby? Jakie preparaty szczególnie mogą wpłynąć na jej zdrowie?

Polska jest krajem o prawdopodobnie jednym z największych wskaźników konsumpcji suplementów. Wynika to z jednej strony z dostępności tych preparatów, a z drugiej z nadmiernych oczekiwań ich skuteczności i znikomej wiedzy o ich potencjalnej szkodliwości.

Przeznaczeniem suplementów diety jest uzupełnianie składników nieobecnych lub obecnych w niewystarczającej ilości w normalnej diecie. Ich stosowanie pod ścisłym nadzorem dietetyka lub lekarza sportowego może być przydatne u osób podejmujących ponadfizjologiczne wysiłki fizyczne. Problemy rozpoczynają się wtedy, kiedy suplementację zaczynają stosować sami konsumenci. Należy sobie zdać sprawę, że suplementy diety nie są lekami, a co za tym idzie nie muszą być poddawane procedurom rejestracyjnym i nie podlegają wymogowi monitorowania bezpieczeństwa i skuteczności stosowania. W efekcie o ich bezpieczeństwie mało wiadomo, a sygnałami alarmowymi świadczącymi o ich toksyczności są pilne hospitalizacje spowodowane niewydolnością wątroby. W rzeczywistości dokładny skład chemiczny niektórych suplementów diety pozostaje zagadką. Istnieje podejrzenie, że dla poprawy efektów działania mogą one zawierać małe stężenia hormonów, niesteroidowych leków przeciwzapalnych czy związków aktywujących lub hamujących układ enzymatyczny cytochromów P-450. Pojawienie się w organizmie takich związków może nie tylko bezpośrednio uszkadzać wątrobę, ale również niekorzystnie wpływać na metabolizm zażywanych leków. Najniebezpieczniejsze dla wątroby wydają się być suplementy diety, które stawiają sobie jasno zarysowane cele terapeutyczne, np. wzrost masy mięśniowej, odchudzenie, ochrona wątroby przed toksycznym działaniem alkoholu lub powstrzymanie wypadania włosów. Takie leczenie przypomina mechanika samochodowego, który przystępuje do naprawy najnowszego modelu Mercedesa z młotkiem w ręku. Ze szczególną ostrożnością należy podchodzić do preparatów o działaniu anabolicznym, które zawierają wysokie stężenia białka, niektórych aminokwasów i minerałów, kreatyny i krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych.