hyba każdy z nas z nostalgią wspomina początkowy okres związku. Kiedy pary nie mogą oderwać od siebie oczu i rąk i każdy pretekst jest dobry, żeby kochać się i mieć seks. Z czasem z libido bywa różnie. „Nie mam siły” to częsty problem seksualny wielu par. A przecież seks to klej , który łączy ludzi w pary. Bez niego bylibyśmy tylko współlokatorami. Życie, szczególnie w związku, bez seksu jest smutne. Nikogo rozsądnego nie trzeba namawiać do dbania o swoje libido.

Do seksu potrzebna jest energia. Wiem, że wiele osób woli łykać hiszpańskie muchy niż ruszyć się sprzed telewizora. Jednak w seksie tak samo jak w życiu, od czekania na cuda, lepsze jest branie spraw w swoje ręce. Osoby, które narzekają na spadek libido często słyszą dobre rady w postaci: „zmień pozycję”, albo „zmień partnera”. To pomogą być pomocne podpowiedzi w pewnych sytuacjach. Jednak gdyby ktoś tęsknił za rubasznymi igraszkami musimy i mnie zapytał o radę, usłyszałby o zapewnieniu sobie porządnego przepływu tlenu, o dobre diecie i o pozytywnym nastawieniu do swojego ciała i do seksu. To co dobre dla twojego zdrowia fizycznego i psychicznego, dobre jest też dla seksu.

Zasada 4 x S: Sport, słońce, sen i seks

Ruszaj się. Oddychaj. Poczuj jak mocniej bije ci serce i szybciej krąży krew. Ruch nazywany jest najszybszą terapią seksualną. Spróbujcie przez 2 tygodnie zamiast siadać przed telewizorem, iść na szybki spacer. A listy z podziękowaniami możecie przesyłać na moją redakcyjną skrzynkę: redakcja@barbarella.pl. Dobra forma fizyczna to najlepszy sposób na zachowanie dobrej formy seksualnej. W moim butiku z eleganckimi gadżetami erotycznymi LoveStore.Barbarella.pl często spotykam osoby w dojrzałym wieku. Wszyscy, którzy kochają się regularnie, regularnie ruszają się. Spacery, bieganie, tenis, pływanie, taniec – ruch sprawia, że wraca chęć do życia. Robimy się bardziej energiczni, silniejsi, mniej podatni na zmęczenie, a w efekcie bardziej zrelaksowani. Nawet niewielki systematyczny wysiłek fizyczny redukuje stres i zmęczenie, a w efekcie mamy większą ochotę na seks i czerpiemy z niego więcej przyjemności.

To, jak czują się nasze ciała stanowi ważny wyznacznik naszej zmysłowości.

Idź na siłownię, ale nie po to, żeby twoje ciało ładniej wyglądało, ale po to, żeby poczuć jak dobrze czujesz się, kiedy mięśnie pracują. Możesz zapisać się na kurs jogi czy mieszanych sztuk walki , nieważne, chodzi o to, żeby znaleźć taką aktywność, która wprawia nas w dobry nastrój. Nie lubisz siłowni? Idź do parku. Seks jest czynnością fizyczną – nie da się uprawiać seksu i się nie ruszać.

Zmęczona i napalona? To mi się raczej nie zdarza. Podejrzewam, że Tobie też nie. Naszemu ciału potrzebny jest odpoczynek, sen, dużo płynów, ruch i zdrowe odżywianie. Dbanie o ciało jest też samo w sobie świetnym wstępem do seksu.

Jestem seksi, bo czuję się seksi

Wiele osób ma mieszane uczucia na temat własnego ciała. Niektóre jego części akceptujemy, inne nienawidzimy. Do seksu zazwyczaj trzeba się rozebrać. Jednych ten fakt bardzo cieszy, dla innych to duży problem. Wypracowanie pozytywnego obrazu własnej osoby to proces na całe życie. Nie znam nikogo, kto na hasło: „pokochaj swoje ciało”, porzuciłby wszystkie wątpliwości na temat swojego wyglądu. A jednak nie należy porzucać idei kochania siebie takimi, jakimi nas Matka Natura stworzyła.

Uważam, że ludzie lepiej wyglądają bez ubrań. Nago wszyscy jesteśmy wyjątkowi, interesujący i ludzcy. W wolnej chwili, w pustym mieszkaniu, stań nago przed lustrem. Przyjrzyj się sobie bezkrytycznie. Ok, przynajmniej spróbuj. Odrzuć złe przekonania na temat swojego ciała. Ciało to nie wygląd. Masz miękką skórę, pulchne pośladki, silne nogi, ciepłe piersi, piękną cipkę, albo kuszącego penisa. Dodaj do tego uśmiech i masz wszystko, czego trzeba do dobrego, radosnego seksu. Wierz mi, botoks na twarzy i kaloryfer na brzuchu nie mają tutaj nic do rzeczy.

I naucz się przyjmować komplementy. Przyjmuj je do siebie, w całości. Nie umniejszaj ich, nie polemizuj, nie przepraszaj, Powiedz „dziękuję” i kropka. Nie szukaj akceptacji u innych, bo może mieć pecha, trafić na nieuleczalnych krytykantów. Jeśli jednak spotykasz sympatyczną osobę, której podoba się twój wygląd, ciesz się tą chwilą. Moje ciało dużo bardziej mi się podoba niż kiedyś. Po części dlatego, że biegam na treningi i jestem w formie, a po części dzięki temu, że mój mężczyzna mówi o nim masę miłych rzeczy, które ja chętnie słucham.

Eksperymentuj w sypialni

Libido trzyma się tych z nas, którzy potrafią bawić się seksem i chcą angażować się w swoje doświadczenia seksualne. Kiedy słyszę deklaracje, że ktoś „wie o seksie wszystko” albo „niczego nie potrzebuje: ani nowych umiejętności, ani informacji, ani żadnych zabaw i gadżetów” – wtedy od razu wszystko mi opada.

Jeżeli chcesz kochać się długo i szczęśliwie zamiast od razu odrzucać nowe pomysły, lepiej zapytać siebie: „Co zyskam, jeśli tego nie spróbuję”. Seksualność uwielbia być odkrywana. I to najlepsza część tej zabawy: że nigdy się nie kończy. Chociaż czasami mam wrażenie, że niektórzy tak naprawdę nigdy jej nie zaczęli.

Nieustannie namawiam do wypróbowywania nowych pomysłów na zabawę w łóżku. Tak jak można wpaść w rutynę, jedząc codziennie na śniadanie płatki z mlekiem, łatwo wpaść w pułapkę: ”najpierw dotknę cię tutaj, ty mnie tam, a potem czas na stosunek”. Kochanie się w jeden i ten sam sposób to najlepsza droga do wykolejenia się każdego życia seksualnego.

Chciałabym przekonać was do wprowadzenia na stałe do życia seksualnego gier i zabaw erotycznych. Kiedy, jeśli nie bez majtek, możemy wreszcie pozwolić sobie na luz i swobodę? Odpowiednie zabawki potrafią zamienić najbardziej niepozorne mieszkanie w bloku w królestwo bezwstydnych rozkoszy. Wibratory, świeczki do masażu, nakładki na sutki, farby do zlizywania z ciała, opaski na oczy, pióra marabuta do pieszczot i inne eleganckie akcesoria erotyczne mają swój nieodparty urok.

Gadżety erotyczne nazywamy zabawkami, bo służą do zabawy. Akcesoria erotyczne zaostrzają apetyt na nieprzyzwoitość. A to ma zbawienny wpływ na nasze libido. Stwierdzenie „jesteśmy zbyt poważni na zabawy” brzmi niestety jak „jesteśmy zbyt nudni na seks”.

Zachęcam was do odkrywania jak dobrze i przyjemnie jest akceptować swoją seksualność i cieszyć się nią.